środa, 28 sierpnia 2013

take my chances...

witajcie,
nie było mnie tu b. długo, dużo się wydarzyło :) Trudno byłoby wszystko w skrócie streścić... lato się kończy, co mnie bardzo zasmuca... Pojutrze przeprowadzam się do Krakowa, mam nadzieję, że wszystko będzie OK i energii mi nie zabraknie. W przerwie od blogowania myślałam nad tym żeby dzielić się z wami moimi kuchennymi rewolucjami i ewolucjami haha :) no dobrze, wszystko z czasem :)
 Pozdrawiam was cieplutko!!

bardzo smaczne dietetyczne ciastka z Egiptu, byłam pod wrażeniem ich smaku i składu... nie lubię czekolady, ale w ciasteczkach po prawej mi nie przeszkadzała :)

chill out <3 

KOCHAM takie sytuacje :D


mój telefon się popisał jakością :)

yyy trafiliśmy także na Woodstock, wspaniale byłooooo, już czekam na następny!!!